{"id":99,"date":"2020-09-22T17:42:08","date_gmt":"2020-09-22T15:42:08","guid":{"rendered":"http:\/\/janglaba.jezuici.pl\/?p=99"},"modified":"2020-09-22T17:44:07","modified_gmt":"2020-09-22T15:44:07","slug":"album-trudnych-zdjec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/?p=99","title":{"rendered":"Album trudnych zdj\u0119\u0107"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify\"><em><strong>Zdarza si\u0119, \u017ce m\u00f3wimy o Ko\u015bciele jak o Matce. Uto\u017csamiamy go z rodzin\u0105, z domem. M\u00f3wimy o nim w kluczu relacyjno\u015bci. Czasem to zwyk\u0142e patetyzmy bez pokrycia, czasem pe\u0142ne uczucia wyznanie. Dla mnie s\u0105 to okre\u015blenia bardzo bliskie sercu. Tak sam Go rozumiem, tak staram si\u0119 w nim \u017cy\u0107, tak si\u0119 w Nim czuj\u0119. To rozumienie, pr\u00f3ba \u017cycia i czucie Ko\u015bcio\u0142a, zaprowadzi\u0142o mnie w tym ostatnim nie\u0142atwym czasie do pewnej refleksji, kt\u00f3r\u0105 dziele si\u0119 w tym kr\u00f3tkim tek\u015bcie. Nie jest on analiz\u0105, opisem, czy przedstawieniem w\u0142asnego punktu widzenia podpartego argumentami. To raczej pr\u00f3ba opowiedzenia serca, du\u017ca potrzeba wyra\u017cenia go w tym konkretnym aspekcie.&nbsp;<\/strong><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Rodzinny album.<\/strong> Kiedy patrz\u0119 w zawarte w nim zdj\u0119cia, widz\u0119 pi\u0119kne chwil\u0119 sp\u0119dzone z bliskimi. Przedstawiaj\u0105 r\u00f3\u017cne momenty. Pierwsze jest USG, zaraz za nim wielki brzuch mamy i ja w nim schowany. Po nim porod\u00f3wka i przejazd do domu zielonym Polonezem Caro dziadka. Jest zdj\u0119cie ze chrztu z kruczoczarnymi w\u0142osami taty dzi\u015b ju\u017c prawie ca\u0142kiem bia\u0142ymi. S\u0105 pierwsze k\u0105piele z udzia\u0142em babci, pasowanie na przedszkolaka, narodziny brata Micha\u0142a, pierwszy dzie\u0144 w szkole. W miedzy czasie s\u0105 te\u017c zdj\u0119cia ca\u0142kiem g\u0142upie &#8211; np. golasa mi\u0119dzy paprotkami (kt\u00f3\u017c takiego nie posiada?). I Komunia, stos prezent\u00f3w i pobo\u017cnie z\u0142o\u017cone r\u0119ce \u2013 chyba pierwszy i ostatni raz tak skrupulatnie. S\u0105 \u015bwi\u0119ta, wesela, zagraniczne wakacje, weekendowe wypady w g\u00f3ry, narty, rocznice, uroczysto\u015bci, bale, apele, sportowe sukcesy. W ko\u0144cu narodziny siostry, moje ob\u0142\u00f3czyny\u2026 Ka\u017cde ze zdj\u0119\u0107 \u2013 a grubych album\u00f3w jest co najmniej kilka \u2013 wpisuje si\u0119 w kontekst rado\u015bci. Przerzucana strona po stronie powoduje na mojej twarzy u\u015bmiech. Przesz\u0142o dwadzie\u015bcia lat uwiecznionych na fotografiach opowiada o sielankowym \u017cyciu pe\u0142nym szcz\u0119\u015bcia.<br \/>\nA przecie\u017c to nie prawda! To znaczy, nie ca\u0142a prawda. Kilku uj\u0119\u0107 brakuje. Gdzie s\u0105 te wszystkie zdj\u0119cia z sytuacji trudnych i bolesnych? Czy naprawd\u0119 nigdy nie p\u0142aka\u0142em? Gdzie jest zdj\u0119cie oddaj\u0105ce zawstydzenie z przedszkola gdy wyci\u0105\u0142em sobie we w\u0142osach dziur\u0119 no\u017cyczkami? Gdzie fotografia pierwszej uwagi z dzienniczka? Gdzie podzia\u0142a si\u0119 odbitka zap\u0142akanej twarzy w czepku i wisz\u0105cych na szyi okularkach po pierwszej dyskwalifikacji? Gdzie s\u0105 fotki z naszego rodzinnego kryzysowania? Te z cichymi dniami rodzic\u00f3w, te z moimi i brata siniakami po naszej kolejnej b\u00f3jce? Na kt\u00f3rej p\u00f3\u0142ce znajd\u0119 album z drug\u0105 stron\u0105 medalu \u017cycia rodzinnego? Tego albumu w naszym domu zwyczajnie nie ma. I my\u015bl\u0119, \u017ce nie jeste\u015bmy tu jakim\u015b wyj\u0105tkiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Ko\u015bcielny album.<\/strong> Kiedy w ten sam spos\u00f3b popatrz\u0119 na moje \u017cycie w Ko\u015bciele, widz\u0119 pewne podobie\u0144stwo, jakby tendencj\u0119 prze\u017cywania, przechowywania i nabo\u017cnego traktowania pi\u0119knych wspomnie\u0144. Z du\u017c\u0105 wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 wspominam wychowanie w ostatnich latach pontyfikatu papie\u017ca Wojty\u0142y. By\u0142em wychowywany w latach, gdy na religi\u0119 w podstaw\u00f3wce chodzili niemal wszyscy. By\u0142em wychowywany w czasach, w kt\u00f3rych rano w adwencie przed szko\u0142\u0105, chodzili\u015bmy wsp\u00f3lnie z kole\u017cankami i kolegami na roraty. W czasach, w kt\u00f3rych w pa\u017adzierniku ca\u0142a klasa z rodzicami chodzi\u0142a na r\u00f3\u017caniec, w maju na maj\u00f3wki, a w wakacje ca\u0142ym autokarem je\u017adzili\u015bmy na kolonie z parafii. By\u0142em nastolatkiem dzia\u0142aj\u0105cym w wielkiej og\u00f3lnopolskiej wsp\u00f3lnocie zrzeszaj\u0105cej blisko 500 m\u0142odych. Mia\u0142em sensownych, rozumiej\u0105cych mnie spowiednik\u00f3w i duszpasterzy.&nbsp;<br \/>\nTo pi\u0119kne&nbsp; wspomnienia. Za wszystkie z nich pozostaje wdzi\u0119czny, bo rodz\u0105 na mojej twarzy u\u015bmiech, a w sercu rado\u015b\u0107. \u017badnego z nich nie umniejszam, ale b\u0119d\u0105c jednak nieco bardziej \u015bwiadomym, widz\u0119, \u017ce opr\u00f3cz nich by\u0142y te\u017c inne, kt\u00f3rych widzie\u0107 mo\u017ce nie umia\u0142em, a mo\u017ce zwyczajnie nie chcia\u0142em. Rzeczywi\u015bcie spotyka\u0142em dobrych ksi\u0119\u017cy, zakonnik\u00f3w, zakonnice, cho\u0107 przypominaj\u0105 mi si\u0119 te\u017c sprawy trudne i dziwne. Widzia\u0142em drogie samochody, drogi sprz\u0119t, zatrudnienie bez umowy, nietakt w stosunku do drugiego cz\u0142owieka. Widzia\u0142em brak zrozumienia ludzi \u017cyj\u0105cych w rodzinach, pracuj\u0105cych. Widzia\u0142em oderwanie od rzeczywisto\u015bci, wys\u0142uchiwa\u0142em g\u0142upot w kazaniach. Mia\u0142em okazj\u0119 s\u0142ysze\u0107 narzekania na rzeczy otrzymane za darmo. Patrzy\u0142em na na\u0142ogi. Wtedy za du\u017co nie m\u00f3wi\u0142o si\u0119 o grzechu Ko\u015bcio\u0142a, o bol\u0105czkach i problemach jakie go trawi\u0105 od \u015brodka. Wychowano mnie w poczuciu \u201e\u015bwi\u0119to\u015bci\u201d Ko\u015bcio\u0142a, ale nie tej prawdziwej &#8211; wynikaj\u0105cej z jego zakorzenieniu w Chrystusie, lecz raczej w fa\u0142szywym, wygodnym wyobra\u017ceniu i nieznajomo\u015bci jego ca\u0142o\u015bciowego oblicza. Nie widzia\u0142em zbyt wielu spo\u015br\u00f3d s\u0142abo\u015bci \u2013 ale te noszone w pami\u0119ci, by\u0142y przemilczane, chowane i wypierane\u2026 dzi\u015b widz\u0119, \u017ce tak\u017ce przeze mnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Kocham moj\u0105 Rodzin\u0119.<\/strong> Kocham Mam\u0119 i Tat\u0119. Kocham brata i siostr\u0119. Kocham ich i to jedna z najpi\u0119kniejszych mi\u0142o\u015bci po\u015br\u00f3d tych prze\u017cywanych z drugim cz\u0142owiekiem. Nie zmieni tego faktu \u017caden z album\u00f3w pe\u0142nych zdj\u0119\u0107 trudnych. Nie ma on \u017cadnego wp\u0142ywu na t\u0119 relacj\u0119. Cho\u0107 nie, ma on ogromny wp\u0142yw \u2013 bo mimo, \u017ce nie zajmuje miejsca na \u017cadnej z domowych p\u00f3\u0142ek jest nam znany z ca\u0142\u0105 sw\u0105 zawarto\u015bci\u0105. Znamy si\u0119 cali. Rozmawiali\u015bmy wsp\u00f3lnie o tych do\u015bwiadczeniach biednych w mi\u0142o\u015b\u0107. S\u0105 w nas na poziomie \u015bwiadomo\u015bci, ale po za nami na poziomie relacji. S\u0105 wa\u017cne, bo uzdrowione. Przyczyniaj\u0105 si\u0119 do budowania naszego Domu. Nie s\u0105 jak szambo, kt\u00f3re w ka\u017cdej chwili mo\u017ce wybuchn\u0105\u0107 i zepsu\u0107 ca\u0142e pi\u0119kno, ale jak najlepszy naw\u00f3z, kt\u00f3ry w trudnych warunkach u\u017cy\u017ania gleb\u0119 wsp\u00f3lnego wzrostu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Kocham Ko\u015bci\u00f3\u0142.<\/strong> Kocham Go i to najpi\u0119kniejsza mi\u0142o\u015b\u0107 z tych prze\u017cywanych w relacji \u0142\u0105cz\u0105cej w sobie wymiar ludzki i Bo\u017cy, zmys\u0142owy i mistyczny. Nie zmieni tego faktu \u017caden z album\u00f3w pe\u0142nych zdj\u0119\u0107 trudnych \u2013 w tym te\u017c i moich!. Nie ma on \u017cadnego wp\u0142ywu na t\u0119 relacj\u0119. Cho\u0107 nie, ma on ogromny wp\u0142yw \u2013 bo przez swoje Tabu&nbsp; rodzi we mnie strach, odbiera mi \u017cycie. Tworzy podzia\u0142, przez co zabiera poczucie uczciwo\u015bci i zaufania. Sprawia, \u017ce zaczynamy si\u0119 od siebie oddala\u0107 i s\u0142abiej zna\u0107. Nigdy nie rozmawiali\u015bmy wsp\u00f3lnie o tych do\u015bwiadczeniach biednych w mi\u0142o\u015b\u0107. S\u0105 w nas na poziomie \u015bwiadomo\u015bci i w nas na poziomie relacji. S\u0105 trudne, bo chore. Przyczyniaj\u0105 si\u0119 do burzenia naszego Domu. S\u0105 jak szambo, kt\u00f3re wybucha co jaki\u015b czas i psuje ca\u0142e pi\u0119kno, a mog\u0142oby by\u0107 nawozem, kt\u00f3ry w trudnych chwilach u\u017cy\u017ania\u0142by gleb\u0119 wsp\u00f3lnego wzrostu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Mam marzenie.<\/strong> Chcia\u0142bym kiedy\u015b m\u00f3c wsadzi\u0107 do naszego \u201eko\u015bcielnego albumu\u201d zdj\u0119cie przedstawiaj\u0105ce t\u0119 chwil\u0119 \u2013 czas wychodzenie grzechu i spraw trudnych. Marzy mi si\u0119, \u017ceby m\u00f3c na nie popatrze\u0107, zap\u0142aka\u0107 czy zasmuci\u0107 si\u0119 przez chwil\u0119 nad wydarzeniami, kt\u00f3re przedstawia \u2013 ale potem popatrze\u0107 w prawo i w lewo, na tych wszystkich razem ze mn\u0105 ogl\u0105daj\u0105cych i trwa\u0107 w pokoju os\u00f3b sobie bliskich, kt\u00f3re nie \u017cyj\u0105 ju\u017c strachem, ale nowym \u017cyciem. \u017byciem nawr\u00f3conym, porzuconym grzechem. Mam marzenie, do kt\u00f3rego spe\u0142niania zaprasza mnie mi\u0142o\u015b\u0107 \u2013 w tym marzeniu wygrywa dobro.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zdarza si\u0119, \u017ce m\u00f3wimy o Ko\u015bciele jak o Matce. Uto\u017csamiamy go z rodzin\u0105, z domem. M\u00f3wimy o nim w kluczu relacyjno\u015bci. Czasem to zwyk\u0142e patetyzmy bez pokrycia, czasem pe\u0142ne uczucia wyznanie. Dla mnie s\u0105 to okre\u015blenia bardzo bliskie sercu. Tak sam Go rozumiem, tak staram si\u0119 w nim \u017cy\u0107, tak si\u0119 w Nim czuj\u0119. To [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":156,"featured_media":100,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[2],"tags":[],"class_list":["post-99","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-refleksje"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/99","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/156"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=99"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/99\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":115,"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/99\/revisions\/115"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/100"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=99"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=99"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/janglaba.jezuici.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=99"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}